Największy mit świata BI – poznaj odpowiedź…

Dzisiaj zacznę od komentarza, który zamieścił pod wczorajszym wpisem Michał (Dziękuję!)

Bardzo często kadry zarządzające podchodzą do rozwiązań BI jako do „idealnego sybstytutu” analityków. Niestety nie jest tak kolorowo. Niezależnie od tego jak bardzo profesjonalne będzie wybrane narzędzie to wymaga ono stałego nadzoru zarówno podczas przygotowania raportów jak i odpowiedniego zarządzania danymi w taki sposób by mogły być one wykorzystane w systemach BI. Nie wiem czy to było Twoim zamysłem jednak wydaje mi się, że tym artykułem próbujesz obalić teorię, która narzędzia BI próbuje traktować jako „samograja”, dzięki któremu zaawansowane analizy, raporty i zestawienia mogą być przygotowane bez większego udziału pracowników IT lub analityków.

Michał S

W zasadzie tak, jednak to jedna z możliwych odpowiedzi na pytanie (równie prawdziwa !). Dlaczego? Już precyzuję…

Narzędzia BI i ich codzienne wykorzystanie

Wczoraj wskazałem na dwa elementy, które dość mocno mogły sugerować kierunek poszukiwań odpowiedzi. Jednym z elementów były narzędzia. W świecie BI od dłuższego czasu funkcjonują dwa typy narzędzi. Narzędzia czysto programistyczne/developerskie oraz narzędzia, które funkcjonują pod kategorią Self Service BI Tools.

No właśnie self service BI… co to w zasadzie jest?

Kilka lat temu, już po rozpowszechnieniu idei Business Intelligence jako nowej klasy systemów, pojawiła się kolejna koncepcja. Upowszechnienie BI poprzez podejście typu Self service. Jak wskazuje nazwa – samoobsługa w świecie BI – to pomysł na udostępnienie bardzo silnych narzędzi dla osób, które mogą, potrafią i chcą aktywnie prowadzić analizy korzystając z dostępnych danych, budując wręcz funkcjonalne moduły analizy biznesowej. Pomysł genialny. W dużej mierze prowadzący do tego, aby biznes wyciągał najwięcej jak się da z dostępnych danych. I to jest jeden z elementów wspomniany przez Michała w komentarzu – istotnie BI to nie jest „samograj”, ponieważ nie uda się na poziomie organizacji zautomatyzować całego procesu analizy biznesowej:

Niezależnie od tego jak bardzo profesjonalne będzie wybrane narzędzie to wymaga ono stałego nadzoru zarówno podczas przygotowania raportów jak i odpowiedniego zarządzania danymi w taki sposób by mogły być one wykorzystane w systemach BI”

Ludzie istotnie w tym procesie są niezbędni. Z drugiej jednak strony wspomniany nurt self service BI, który promowany jest przez niemal wszystkich producentów oprogramowania prowadzi do skrajnej anarchii w sferze wykorzystania danych. Silne narzędzia typu Power BI (Microsoft), Qlik Sense(Qlik) czy Tableau pozwalają pracować z danymi z wielu źródeł i implementować logikę wyliczeń (bardzo często nawet bez konieczności pisania kodu np. Szybkie miary w Power BI). Analizy tworzone w ten sposób  są niewątpliwie bardziej zwinne. Często o wiele szybsze, niż w przypadku tradycyjnego podejścia do zarządzania danymi w organizacji, złożonych procesów ETL/ELT i całego „narzutu” klasycznego podejścia do systemów BI. Co dostajemy w efekcie takiego samoobsługowego podejścia? Olbrzymi potencjał w obszarze wartości biznesowej, która jest jednak nieco poza kontrolą w zakresie jakości danych, źródła ich pochodzenia czy często też aktualności. Nie wspominają już o wydajności.

Czy zatem faktycznie self service BI to MIT?

Niestety tak! A przynajmniej w zakresie w jakim bardzo często przedstawiana jest koncepcja self service BI – czyli w oderwaniu od klasycznego, podejścia do modelowania i implementacji rozwiązań bazujących na zweryfikowanych, zarządzanych i utrzymywanych źródłach i modelach danych. Warto również pamiętać, że self service BI to niezbyt nowa koncepcja – sięgnijmy do początków „fascynacji” rozwiązaniami Business Intelligence – jednym z lepszy i dobrze znanych interfejsów użytkownika dla systemów był (i nadal jest Excel) – wieloletni król świata analizy danych. Zwróćmy jednak uwagę, że samodzielność pracy z Excelem opierała się o opracowane i wdrożone modele np. wielowymiarowe kostki

Czy zatem narzędzia typu Power BI to  niepotrzebne ogniwo w świecie BI?

Skąd – wręcz przeciwnie –  to bardzo istotny element, powiedziałbym wręcz niezbędny, aby rozwiązania BI mogły być jeszcze lepiej dopasowane do potrzeb biznesowych. Umiejętne wykorzystanie narzędzi typu Power BI jest w stanie pokazać prawdziwą wartość biznesową rozwiązań BI.

W jaki sposób zatem efektywnie wykorzystać Power BI ?
  • Power BI idealny przykład jak prototypować wszelkiego rodzaju koncepcje związane z rozwojem systemu BI (głównie dzięki zwinności pozyskiwania różnych danych, ich modelowania i wizualizacji  oraz współdzielenia wyników prac)
  • Korzystając z Power BI podłączonego do pre-definiowanych modeli (modeli opublikowanych w usłudze Power BI, modeli w postaci struktur Analysis Services czy hurtowni danych) uzyskujemy olbrzymie możliwości analizy danych pochodzących  ze zweryfikowanych źródeł
  • Dane pozyskiwane z dobrze zdefiniowanych źródeł firmowych (hurtownie, data marty, modele danych), w których zaimplementowana została odpowiednia logika biznesowa dla dostępnych miar mogą być wizualizowane wg własnych oczekiwań w bardzo interaktywny i kontekstowy sposób
  • Tworząc własne pulpity nawigacyjne w oparciu o przygotowane i udostępnione raporty
  • Power BI to również przykład narzędzia, które pozwala przejść z fazy rozwoju i samodzielnej analizy danych do standardów firmowych, zapewniając wsparcie dla mechanizmów bezpieczeństwa (w tym Row Level Security) oraz monitorowania i audytowania wdrożonych raportów bez konieczności „przepisania” przygotowanych raportów i analiz, co w efekcie prowadzi do możliwości szybkiego wdrażania przygotowywanych przez analityków i Power Userów analiz

Powyższe przykłady to tylko kilka propozycji, które wydaje się prowadzą do dość oczywistego wniosku. Narzędzia takie jak Power BI pozwalają zwiększyć efektywność rozwiązania BI dzięki swojej elastyczności i olbrzymim zakresie funkcjonalnym, nie mogą jednak doprowadzić do anarchii w zakresie wykorzystania danych w organizacji. Power BI oddany w ręce analityków, ludzi, którzy szukają informacji, odkrywają dane to niemal święty gral świata BI, pod warunkiem, że jest odpowiednio używany.

Czy świat self service BI nie będzie istniał?

Oczywiście, że będzie, co więcej każdego dnia będzie pojawiała się cała lista nowych pozycji w Internecie opisujących jak fantastyczny jest, czy może być świat samoobsługowego BI. Zapewne pojawią się również pozycje podobne do aktualnie czytanego przez Ciebie wpisu, których celem (przynajmniej moim) nie jest pogrzebanie idei self service BI, a jedynie wskazanie elementów istotnie wpływających na wartość takiego rozwiązania. Innymi słowy korzystajmy z tego podejścia rozsądnie.

Czy self service to jedyny mit w świecie BI?

Oczywiście, że nie. Dobrym przykładem jest komentarz Michała, od którego zacząłem ten wpis. Rozwiązania BI to systemy, które wspomagają naszą pracę, dostarczają dodatkowej wartości biznesowej, jednak nigdy nie będą „samograjami”, które raz zaimplementowane będą działały bez ograniczeń i konieczności ich usprawnień.

A jakie jest Twoje zdanie w tym temacie? Komentarze mile widziane…

4 Replies to “Największy mit świata BI – poznaj odpowiedź…”

  1. Adrian Chodkowski

    Self-service BI w obecnie pojmowanej formule to oczywiście mit – tutaj nie ma wątpliwości. Wielokrotnie zauważyłem u Klientów, że istnienie „swobody” w tworzeniu różnych pomniejszych rozwiązań BI powoduje, że zachwiana zostaje zasada na której BI/DWH stoi, a mianowicie jedna wersja prawdy. Ileż to razy ktoś miał dokładnie ten sam report bazujący na Power Pivot jednakże inne rezultaty bo „kolega zmienił mi jakiegoś DAXa”. Idea Self-Service jest świetna ale tylko jeżeli ludzie korzystają ze sprawdzonych źródeł i nie mają pełnej swobody – przykład? Tabela przestawna w Excelu postawiona na Kostce/modelu tabelarycznym czy Live Connection w Power BI do tych samych modeli – budowanie raportów metodą przeciągnij upuść pozwala na osiągnięcie „niemal” dowolnych rezultatów z pewnością co do poprawności wyliczeń.

    Tak więc tak jak zostało wspomniane w artykule – pewne źródło danych to podstawa czy to dla tradycyjnego czy self-service. Bardzo fajny artykuł!

  2. Grzegorz Stolecki

    Zasada jednej wersji prawdy moim skromnym zdaniem to kolejny mit albo chwiejący się filar. Różne źródła danych podają różne wartości – proszę choćby spojrzeć na rożnego rodzaju informacje rządowe, z oficjalnych i nieoficjalnych źródeł, informacje statystyczne itp. Dane są korygowane w czasie, usuwamy błędy, wartości ekstremalne, szacujemy wartości danych brakujących, tworzymy nowe elementy danych. Ten sam raport generowany w różnych momentach czasu może dawać różne wyniki, pomimo tych samych parametrów wejściowych. Nawet jeśli raport jest stały ktoś może świadomie skorygować to co on prezentuje. Do tego możliwe błędy w procesach ETL. W momencie gdy do głosu dochodzą algorytmy ML jedna prawda komplikuje się jeszcze bardziej.
    Szukamy odpowiedzi na postawione pytania przyjmując najbardziej prawdopodobną albo najbardziej dopasowaną do naszego punktu widzenia wersję danych źródłowych, modeli i wyników.
    Nie ma pewnych źródeł danych – każdemu z nich należy przypisać odpowiedni poziom ufności i pamiętać o nim w dalszej pracy z tymi danymi.
    Bartek, bardzo ciekawy artykuł! Proszę o kolejne.

    • @GraczykBartek

      Grzegorz – absolutnie się z Tobą zgadzam, jedna wersja prawdy to co najmniej kolejny święty gral świata BI. A jak dodamy do tego opisywany problem self-service to dopiero mamy niezłe piekło :)….Co do artykułu – będą kolejne – taki jest cel. Mając takich czytelników jak Ty motywacja jest jeszcze większa!

Comments are closed.