Czego można się spodziewać w nadchodzącym roku… technologicznie, ale przede wszystkim organizacyjnie.

Do nowego roku jeszcze kilka dni, ale już teraz zapowiada on się ciekawie. Przede wszystkim to kolejny rok, w którym pojawi się nowy SQL Server, działający tym razem już nie tylko na platformie Windows, ale również wspierający różnorodne dystrybucje Linux. Już teraz można cieszyć się wersją zapoznawczą i dostępnymi w niej funkcjonalnościami, które do premiery zostaną jeszcze dopracowane.

Drugim ważnym wydarzeniem będzie dostępność raportów PowerBI w ramach usługi Reporting Services. Od dwóch miesięcy dostępna jest wersja zapoznawcza ( Technical Preview of Power BI reports in SQL Server Reporting Services (SSRS)) – co prawda w formie maszyny wirtualnej, ale jest możliwość skorzystania z tej maszyny w zaciszu własnej firmy (sprawdzałem – działa 🙂 ), a już w styczniu 2017 dostępna będzie kolejna odsłona wersji zapoznawczej, tym razem z możliwością instalacji od podstaw we własnym środowisku. Docelowo, w ramach planowanej na połowę 2017 roku finalnej dostępności PowerBI w SSRS ma oferować obecnie dostępne w wersji zapoznawczej funkcjonalności oraz dodatkowo obsługę:

  • własnych wizualizacji(Custom visuals),
  • dodatkowych źródeł danych,
  • cache-owanie danych oraz automatyzację odświeżania.

Oczywiście raporty dostępne będą również dla aplikacji mobilnej PowerBI. Jako, że czas do planowanej premiery jest stosunkowo krótki, powstała również lista elementów, które nie zagoszczą w wydawanym rozwiązaniu, a są dobrze znane z wersji online usługi PowerBI, czyli m.in:

  • Pulpity nawigacyjne(dashboards)
  • Q&A, czyli zapytania w języku naturalnym

Wiadomo również, że aktualizacja do SSRS obejmująca obsługę raportów PowerBI nie zostanie wydana w formie Service Packa, Aktualizacji zbiorczej ani innej postaci rozszerzenia obecnej funkcjonalności usługi raportowej.

W kwestii licencjonowania nowej funkcjonalności informacji spodziewać można się w okolicach premiery rozwiązania..czy będzie miłe zaskoczenie (jak w przypadku SP1 do SQL 2016) czy też wielkie rozczarowanie wspólnie przekonamy się za kilka miesięcy.

Źródło: https://blogs.msdn.microsoft.com/sqlrsteamblog/2016/12/16/power-bi-reports-in-sql-server-reporting-services-feedback-on-the-technical-preview/

Tak przedstawia się w dużym skrócie obraz od strony technologicznej, czyli platformy danych Microsoft.

Jednak przyszły rok to również, przynajmniej moim zdaniem, moment, w którym rozpocznie się wielki powrót do tematu jakości danych, zarządzania nimi oraz uporządkowania, tak szeroko teraz nagłośnionego kierunku rozwoju i budowy nowoczesnych hurtowni danych. Koncepcja budowy nieograniczonej przestrzeni gromadzenia danych (Data Lake), połączonej z możliwością swobody dostępu do danych w postaci dedykowanych języków obsługi i usług (np. USQL, Polybase), jest niezaprzeczalnie bardzo ciekawym kierunkiem, pozwalającym na elastyczne podejście do projektowania platformy przetwarzania i analizy danych. Warto jednak zwrócić uwagę na wspomniane już potrzeby umiejętnego zarządzania, tak mocno rozproszonym i zróżnicowanym obszarem danych. Dodatkowo, mnogość rozwiązań typowo technologicznych, pozwalających na pracę z danymi różnego typu(relacyjnego, nierelacyjnego) i przetwarzanych na różne sposoby (wsadowo, transakcyjnie, strumieniowo) wprowadza kolejny poziom komplikacji na etapie projektowania, wdrażania i utrzymania rozwiązania.  Dlatego właśnie usługi takie jak Azure Data Catalog, czy w ogóle rozwiązania pozwalające na zarządzanie metadanymi, dokumentujące i monitorujące przepływ danych w systemach,a także, jeśli nie przede wszystkim, umożliwiające analizę wpływu wprowadzanych zmian na rozwiązanie, znacząco wzmocnią swoją pozycję w organizacji. Dane to bez wątpienia zasób firmy, podobnie jak flota samochodowa, sprzęt komputerowy czy licencje, które do efektywnego wykorzystania potrzebują odpowiednich reguł, procedur, a tym samym procesów, pozwalających na wdrożenie i monitorowanie pełnego cyklu życia danych w organizacji. Interesujący jest fakt, że większość CxO na pytanie “Czy dane to zasób firmy ?”, odpowiada twierdząco. Tymczasem próżno szukać w wielu organizacjach(szczególnie w Polsce) dedykowanych komórek, zespołów czy nawet pojedynczych osób pełniących rolę “zarządcy” danych. Oczywiście wyjątki potwierdzają regułę, dlatego w niektórych firmach opieka nad danymi włączana jest w obowiązki wybranych zespołów oraz dedykowanych osób.

Cóż, mam wrażenie, że podobnie jak w przypadku, również dobrze znanego mi obszaru SAM, czyli Software Asset Management, potrzebna jest spora dawka wiedzy, edukacji i doświadczeń (nie zawsze dobrych), aby termin Data Asset Management oraz Data Asset Manager stawały się coraz bardziej popularne, zauważalne i potrzebne. <Swoją drogą w przypadku SAM, silnym akceleratorem były i nadal są, audyty producentów oprogramowania. W przypadku danych jest to materialna, policzalna strata finansowa, przecież podejmując decyzje w oparciu o dane, których nie jesteśmy pewni lub które nie są należycie zabezpieczone, najczęściej tracimy zysk oraz generujemy niepotrzebne koszty. Czy aby na pewno jesteśmy pewni i świadomi tego co robimy na co dzień z danymi?>

dt951117dhc0

Źródło: http://dilbert.com/strip/1995-11-17