Zbliża się koniec

Okres świątecznego wyciszenia i spowolnienia już za kilka dni. Bez wątpienia również blog w tym okresie nie będzie obfitował w nowe treści, aczkolwiek postaram się, aby w tym czasie również nie zamarł zupełni. Oprócz wspomnianego okresu świątecznego, pojawia się również chęć podsumowania minionego roku, zarówno zawodowo jak i w sferze osobistej. Proces podsumowania właśnie się zaczął…jakie wnioski i dalsze kroki? Na to potrzebna jest chwila czasu, po której podzielę się swoimi przemyśleniami [chociaż ich oficjalną i publiczną częścią].

Zanim jednak podsumowania i refleksje, warto również zauważyć, że koniec roku, to czas przewidywań i oczekiwań co do świata danych i analityki w nadchodzącym roku 2017. Wśród pierwszych, które miałem okazję zobaczyć, bardzo spodobało mi się podejście, które zaprezentował Timo Elliott, w  przewodniku cynika do BI w 2017 roku. W przewodniku można znaleźć 4 sekcje. Ja pozwoliłem sobie wybrać po jednym punkcie z każdej sekcji, które najbardziej przypadły mi do gustu:

  • Odbiorcy biznesowi
    • Managerowie konsekwentnie będą odmawiać wykorzystania i nauki narzędzi innych niż Excel (włączając w to nawet nowe funkcjonalności już wykorzystywanego Excela)
  • IT
    • Opcja “Pobierz do Excela” pozostanie najbardziej popularną i potrzebną funkcjonalnością jakiegokolwiek narzędzia BI. Wyzwaniem i problemem będzie brak możliwości pobrania całego spektrum danych (corporate data lake 🙂 na własny komputer
  • Analitcy
    • Analitycy będą postrzegać dane jako zasób. Firmy mimo wszystko nadal nie będą traktować danych jako zasobu, który wymaga odpowiedniego zarządzania
  • Rynek
    • Wysyp nowych “buzzwords” z obszaru analityki, o których zostanie napisane tysiące artykułów, które podkreślać będą bezsensowność i błędne znaczenia nowo wprowadzonych słów.

Trochę dystansu i luźnego, wręcz nieco sarkastycznego spojrzenia na świat danych, również nam potrzeba…A nawiązując do “buzzwords”:

Dilbert_Jargon.jpg

Po więcej szczegółów zapraszam do pełnej wersji przewodnika.